34-206 Krzeszów

tel. 0-33 872 16 94

www.leskowiec.pttk.pl

Schronisko PTTK Leskowiec w Beskidzie Małym

Schronisko PTTK Leskowiec w Beskidzie Małym

Medale dostepne w schronisku!
 

Każdy, kto zna postać Papieża Polaka, wie, że stworzenie szlaku Jana Pawła II byłoby niemożliwe bez uwzględnienia w nim górskich schronisk i szczytów. Schronisko turystyczne położone w Beskidzie Andrychowskim (wschodniej części Beskidu Małego), pod szczytem Gronia Jana Pawła II (dawniej Jaworzyny – 890 metrów n.p.m.). Nieprecyzyjnie określane jest schroniskiem na Leskowcu, gdyż góra ta położona jest w pobliżu. Istnieją również zapiski mówiące, że góra, u której stóp położone jest schronisko, faktycznie nazywała się kiedyś Leskowcem aż do momentu, kiedy przed I Wojną Światową geodeci austriaccy zrobili błąd w czasie tworzenia map. Beskid błędnie nazwali Leskowcem, a Leskowiec stał się Jaworzyną. Na autentyczność tej opowieści wpływa fakt, że wiekowi mieszkańcy okolicy wciąż twierdzą, że mieszkają pod Beskidem. Schronisko oferuje 32 miejsca noclegowe. Na turystów czekają nie tylko piękne widoki i ciekawe szlaki Beskidu Niskiego, ale również smaczne, domowe jedzenie. W schronisku organizowane są obozy oraz klimatyczne zabawy sylwestrowe. W pobliżu znajduje się wyciąg narciarski, co jest dodatkowym atutem dla fanów białego szaleństwa. W obiekcie znajduje się automat z medalami „Złota Polska”. Medale zdobi wizerunek Jana Pawła II, na co oprócz nazwy szlaku, którym podążamy ma również wpływ fakt, że Groń Jana Pawła II to jedyny szczyt górski na świecie, którego nazwa została nadana na cześć Karola Wojtyły. Wielki Polak bywał tu już jako mały chłopiec i regularnie powracał do ukochanego szczytu jako uczeń, ksiądz, a nawet jako biskup.

Mimo wszystko, będąc w okolicy, warto poświęcić chwilę na wejście na ten trzeci co do wielkości szczyt Beskidu Małego (922 m n.p.m.). Jest to bardzo przyjemny punkt widokowy, z którego rozciąga się widok na Beskid Żywiecki, Beskid Makowski, Gorce, Tatry oraz Pogórze Wielickie. Spod schroniska PTTK Leskowiec dotrzemy na szczyt w zaledwie 10 minut – nie jest to więc wymagająca trasa. Na miejsce prowadzi również związana z Janem Pawłem II ścieżka dydaktyczna „Szlak ciszy i zadumania”.
Schronisko to także dogodny punkt startowy dla turystów, którzy chcieliby odwiedzić sąsiednie miejscowości. Godnymi polecenia są między innymi Jaszczurowa, Koziniek, Kuków i Ponikiew. Najciekawszy z punktu widzenia turystycznego jest jednak Krzeszów, jedna z najstarszych miejscowości w regionie, słynąca niegdyś z wydobycia rud żelaza.

Inicjatywę budowy obiektu przedstawili działacze wadowickiego koła Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego po raz pierwszy w 1926, jednak dopiero w 1932 kupiono od jednego z gospodarzy z Targoszowa halę pod szczytem Jaworzyny. Budowa trwała wyjątkowo krótko – Jan Bargiel, cieśla z Targoszowa w 1932 w ciągu 4 miesięcy postawił budynek na zakupionym gruncie. Oprócz składek miejscowych członków PTT budowę wspomagał zarząd główny, a część wyposażenia przekazano z schroniska na Markowych Szczawinach. Nadzorującym budowę i głównym jej entuzjastą był Czesław Panczakiewicz, przewodniczący wadowickiego oddziału PTT.Uroczyste otwarcie schroniska miało miejsce 3 września 1932[1]. Jeden z działaczy PTT tak opisał schronisko: Pod szczytem drewniany domek na podmurowaniu, zupełnie prosty i zwyczajny, nie chorujący na stylowość. To było pierwsze w tej części Beskidu Małego schronisko[2].W związku z dużym zainteresowaniem turystów już w 1934 trzeba było dobudować jadalnię i powiększyć kuchnię.Pierwszym gospodarzem był Franciszek Byrski, a od 1938 Jan Targosz z żoną. W okresie II wojny światowej obiekt przejęło formalnie Beskidenverein. Formalnie, gdyż poszczególne sekcje tej organizacji nie potrafiły uzgodnić do której schronisko ma przynależeć. Oddział bielski, który tymczasowo nim administrował, nie interesował się zbytnio budynkiem, który niszczał i nie było w nim wody. Nie przyjmowano turystów, a jako opiekuna pozostawiono Jana Targosza, który pilnował, aby nie rozkradziono wyposażenia. W 1945 oddziały niemieckie miały spalić schronisko, ale zostały przez gospodarza poczęstowane bimbrem i dzięki temu budynek ocalał.Po wojnie schronisko wróciło w ręce PTT, a później PTTK. W niektórych dekadach Polski Ludowej były problemy z utrzymaniem schroniska, ale obecnie, dzięki ruchowi pielgrzymkowemu na Groń Jana Pawła II schronisko jest jednym z bardziej popularnych obiektów w tej części Beskidów. Kilka lat temu przeszło generalny remont, a w 2002 nadano mu imię Czesława Panczakiewicza, inicjatora budowy sprzed 70 lat.

Dziś w schronisku PTTK Leskowiec do dyspozycji gości oddane są 32 miejsca noclegowe w pokojach od mogących pomieścić od trzech do dziewięciu osób. W obiekcie znajduje się również bufet oraz kuchnia, która oferuje pełne wyżywienie.